piątek, 29 marca 2013

Najlepszy SCANDAL! RIMMEL SCANDALEYES

Dziś trochę o mojej ulubionej maskarze, która sprawia, że moje mało imponujące rzęsy stają się długie i widoczne :) 
RIMMEL VOLUME FLASH SCANDALEYES  


Dostałam ją w grudniu. Na początku nie mogłam się do niej przekonać. Zwyczajnie nie potrafiłam się nią pomalować. Po każdej próbie wyglądałam jak panda :) Ale w końcu nabrałam wprawy i teraz jestem z niej zakochana. 

Rimmel pisze: zapewnia wprost skandaliczne pogrubienie każdej rzęsy. A to wszystko za sprawą największej szczoteczki Rimmel – MAXDENSITY i potrójnej dawki kolagenu i keratyny, które zapewniają efekt zabójczego spojrzenia.


Maskara jest bardzo kremowa i przez ogromną szczoteczkę szybko i dokładnie rozprowadza się po rzęsach. Oczywiście trzeba uważać żeby nie rozmazać jej sobie dookoła oka. 
Po jej użyciu rzęsy są wyraźnie wydłużone, pogrubione i podkręcone, co optycznie powiększa też całe oko. 


Uwielbiam ten efekt. Na pewno kolejny raz sięgnę po tę maskarę. 
No i pytanie do Was: Czy któraś z Was używała nową maskarę Rimmel Scandaleyes Show Off ?? 

A na paznokciach mam lakier WIBO zaprojektowany przez TheOleskaaa 

Jak Wam się podoba ten efekt? 
Mi nie bardzo :/ 

środa, 27 marca 2013

Podkładowe połączenie

Witajcie!
Dziś trochę z kolorówki, o połączeniu dwóch podkładów, które od jakiegoś czasu stosuję. Jeden to Rimmel WAKE ME UP w kolorze 203 true beige - za ciemny dla mnie. Drugi to AVON Mattifying Foundation w kolorze ivory - za jasny. 


Pomyślałam ostatnio, że mogę połączyć te dwa podkłady i faktycznie efekt końcowy jest całkiem fajny. 
Łączę je w proporcjach pół na pół. Najpierw wyciskam pół pompki podkładu Rimmel, a potem tyle samo tego z Avon. 
Połączenie jest dość specyficzne ze względu na cele tych dwóch podkładów. Rimmel, jak wszyscy wiedzą, to podkład rozświetlający, nawilżający i pobudzający skórę. Podkład z Avon jest matujący, ma zmniejszać natłuszczenie twarzy. 
Mam cerę mieszaną, trochę tłustą i podkład z Rimmel sam nie byłby dla mnie odpowiedni, ponieważ potrzebuję czegoś matującego twarz, blokującego wydzielanie sebum, a ten "mokry" efekt, który pozostawiał na mojej buzi nie wyglądał dobrze. 
Znowu Avon nie odpowiadał mi do końca przez swoją tępą, dość mocno silikonową konsystencję. W katalogu piszą, że podkład jest lekki (nie jest). Ciężko się go nakłada. Dlaczego? Ponieważ tężeje na twarzy i roztarcie go jest uciążliwe. Podkreślał też suche skórki i nie nawilżał (jak piszą w katalogu).  

Dlatego tym bardziej spodobało mi się połączenie tych dwóch podkładów. Lekki Rimmel z silikonowym Avonem nie wysuszają, ładnie się mieszają i dobrze się je nakłada na twarz. Efekt na buzi jest lekki i naturalny. Skóra jest zmatowiona, ale nie są podkreślone suche skórki i miejsca podrażnione z nieprzyjaciółmi są zakryte. Nie muszę praktycznie używać korektora dla dodatkowego krycia. Tępa konsystencja podkładu matującego jest złagodzona lekkim podkładem rozświetlającym, a cera jest zmatowiona bez "mokrego" efektu. 
Mat nie utrzymuje się na twarzy jakoś wybitnie długo, bo po 5 godzinach konieczne jest przypudrowanie, ale i tak jestem bardzo zadowolona i przynajmniej podkłady nie "zalegają" mi w kuferku. 

A na koniec dzisiejsze zakupy. 


2 podkłady do przetestowania:
MAYBELLINE AFFINITONE 09 opal rose - dorwałam w S.P. z kuponem za 16.45zł :)
WIBO Illuminating porcelanowy 01

lakier WIBO z serii blogerskiej od TheOleskaaa

2 pomadki:
Celia WOMAN NR 205 (PO LEWEJ)
WIBO Eliksir NR 09 (PO PRAWEJ) 

Tyle na dziś :)
Pa pa 

czwartek, 21 marca 2013

Prezentowo :)

Witajcie!
Dziś kilka rzeczy, które dostałam w prezencie od pewnej bardzo miłej osoby :)
Pierwsze będą kosmetyki z serii kolorówka i paznokcie:



Kolejny balsam essence STAY matt w kolorze 04 SILKY RED (ktoś czytał w moich myślach). Ten który kupiłam sobie ostatnio jest świetny. Ma boski zapach, kremową konsystencję, długo utrzymuje się na ustach. 
Napomknęłam kiedyś w rozmowie, że nie mogę poskromić swoich brwi i... dostałam CATRICE EYE BROW STYLIST. Z jednej strony jest szczoteczka, która bardzo fajnie przeczesuje brwi, a z drugiej kredka do korygowania "ubytków" i koloru. 
A na paznokcie dostałam lakier do paznokci z EVELINE miniMAX nr 605. Ładny szary, popielaty, takiego jeszcze nie mam. 


A że lubię zapachy i perfumy dostałam perfum Halle Berry Reveal the Passion 15ml  i do zestawu dołączony był też żel pod prysznic 75ml. Perfum od razu mi się spodobał... a na ciele pachnie bosko, cukierkowo i mocno, takie zapachy lubię. Żel niestety cuchnie... i nie wiem czy będę go używała. 


I na koniec coś, co sobie wymarzyłam swego czasu i chorowałam na to kilka tygodni.  Są to upatrzone w IKEI butelki YNGAREN. Dekoracyjne butelki do łazienki. Właściwie najbardziej zależało mi na tej po lewej z pompką, ponieważ mam perfumy z Egiptu, które muszę jakoś używać. Zestaw takich butelek kosztuje 29.90 zł więc niedużo. Może jakieś propozycje na co wykorzystać dwie pozostałe buteleczki?

Napiszę tak :) Od razu poprawił mi się humor. 

wtorek, 19 marca 2013

Pierwsze zakupy w HEBE - health&beauty

Witajcie!
Ostatnio czytając post Iwetto o jej odwiedzinach i promocji w HEBE, dowiedziałam się, że istnieje taka drogeria, a w ogóle sieć drogerii... Proszę bez śmiechu... po prostu jeszcze do niedawna nie było jej w moim mieście. Dziś korzystając z chwili czasu postanowiłam tam wstąpić. Co mi się spodobało, to miły pan ochroniarz na stanowisku przy drzwiach witał każdego wchodzącego zdaniem: "Witamy w HEBE", no i nie łaził za mną jak cień, jak to czynią ochroniarze w Rossmanie. Ale wracając do kosmetyków. Spodobała mi się duża różnorodność i to, że mają parę innych marek niż w oklepanym już Rossmanie, albo Astorze. 
Chodziłam, patrzyłam i znalazłam coś dla siebie ;)


Potrzebowałam przede wszystkim nowych pędzelków do cieni i do kresek. Wybrałam pędzelki z sense&body. Nie przywiązuje większej wagi do tego z jakiej firmy są pędzelki i z jakiego włosia, a te były dość tanie więc wzięłam :)
Kolejnym zakupem był pachnący lakier do paznokci z REVLON Apple-tint Fizz. Na naklejce jest napisane, że zapach lakieru pojawia się po wyschnięciu. Intensywność koloru zależy od ilości nałożonych warstw. Może być stosowany samodzielnie lub jako druga warstwa na tradycyjny lakier do paznokci. Potwierdzam, że po wyschnięciu pojawia się dość przyjemny zapach w moim przypadku jest to zielone jabłuszko (kwasior aż ślinotok mam). 
Brakowało mi też jakiegoś top coatu i wybrałam sobie ten z CATRICE QUICK DRY & HIGH SHINE. Raz użyłam i muszę przyznać, że jest całkiem całkiem, jak na razie.  
NEXT ... essence stay matt lip cream, czyli po polsku matujący balsam do ust, który już dawno chciałam sobie kupić na moje usteczka, bo ostatnio mam na ich punkcie małego fioła :) Nie testowałam go jeszcze, ale zapach ... powala! wspaniały! kremowy! Wybrałam kolor 01 VELVET ROSE. 
A do pielęgnacji ciałka, po gorącej kąpieli PERFECTA SPA mus do ciała, wyciąg z grapefruita + kofeina, WYSZCZUPLAJĄCY oczywiście pierwszy krok do odchudzania :)
Na koniec, na przyjemne wieczorki - kąpiel+balsamy+kawka+książka, kupiłam świeczuszki zapachowe FRUIT PARADISE o zapachu śliwki. W pudełku jest 6szt., kosztują 1.99zł więc wzięłam. Zapach śliwki - boski. 
Muszę przyznać, że podoba mi się ta drogeria i na pewno będę tam zaglądała częściej. Ładnie, dobre wyeksponowanie produktów, przejrzyście, miła atmosfera i obsługa. 

Na dziś to tyle... dlaczego ja zawsze tak się rozpisuję?
papa ;)